Udostępnij
Skomentuj

Ile zabawek potrzebuje dziecko? Co warto kupić?

Ilu Rodziców staje przed półką z zabawkami i stwierdza, że „tego jest za dużo”? Pół biedy, jeśli robi to w sklepie z zabawkami – wszak tam wybór przyprawia o zawrót głowy. Ale jeśli robi tak po wejściu do pokoju swojej Pociechy to znak, że chyba coś jest nie tak. Choć zabawki są niezbędne w życiu każdego Dziecka, to także w ich przypadku warto zastanowić się nad prawdziwością stwierdzenia, że „co za dużo, to niezdrowo”.

Ile zabawek powinno mieć Dziecko?

Co to w ogóle za pytanie?! Wiadomo, że tyle, ile tylko zapragnie! ALE czy faktycznie? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale z pewnością twierdzenie o nieograniczonej ilości nie jest dobre. Ilość zabawek zależy od wielu czynników i nie ma nic złego w stwierdzeniu, że w pokoju jest za dużo zabawek dla Dziecka. Mniej zabawek nie oznacza gorszego dzieciństwa, o ile Maluch ma wystarczająco dużo innych atrakcji i stymulatorów prawidłowego, szczęśliwego rozwoju. Więc na pytanie, ile zabawek potrzebuje Dziecko, trzeba odpowiedzieć po prostu – wystarczająco. A to z kolei kwestia bardzo indywidualna.

Wielu Rodziców zastanawia się, jak często kupować Dziecku zabawki. To także jest zależne, przede wszystkim od możliwości finansowych, a w dalszej kolejności od ilości wolnego miejsca na nowe rzeczy. Ważne jest także podejście Rodziców. Jeśli nie ograniczają Ich ani finanse, ani metraż, sami muszą sobie narzucić pewne reguły – czy chcą Dziecku kupować coś przy okazji każdych zakupów czy raczej obdarowywać wyłącznie w święta, urodziny, czy też poza okazjami kupować coś od tak, dla przyjemności, ale sporadycznie. Które z rozwiązań jest najlepsze? Celebrowanie świąt prezentami wydaje się oczywiste, z kolei kupowanie zabawek bez okazji może mieć różne konsekwencje, co z kolei jest wynikiem wychowania – albo Maluch przyzwyczai się, że zawsze się coś dostaje, w efekcie będzie przyjmował roszczeniową postawę, domagał się upominków i nie szanował życzliwych gestów, albo też będzie się faktycznie cieszył, okazywał wdzięczność i doceniał intencje Rodziców.

Zabawki a wiek Dziecka

Ważną kwestią jest zapewnienie Dziecku dostępu do zabawek adekwatnych do Jego wieku, które wspomogą Jego rozwój. Inne bowiem są zabawki dla Niemowlaka, a inne zabawki dla rocznego Dziecka. Jeśli Niemowlę ma dużą ilość zabawek typu grzechotki, gryzaki czy zabawki sensoryczne, nie można się łudzić, że będzie ona wystarczająca dla Roczniaka, który po prostu potrzebuje zupełnie już innych bodźców – wyrósł z gryzaków i grzechotek, i potrzebne są Mu bardziej kreatywne zabawki. Zaczyna się etap na stymulujące gadżety, które nie tylko pobudzają zmysły, ale rozwijają także logiczne myślenie, spostrzegawczość, intelekt, cierpliwość. Bardzo często mianem takich „rozwojowych”  zabawek określa się interaktywne zabawki, które wbrew pozorom nie są najlepszym, co można zaproponować Dziecku. Opierają się głównie na nachalnym, niemal agresywnym przekazie, będącym połączeniem światła i dźwięków. Wymagają tak banalnej czynności, jak naciśnięcie guzika czy przesunięcie czegoś, by odegrać melodię, często połączoną ze śpiewaniem alfabetu czy nauką literek, jeszcze zupełnie zbędnymi dla rocznego Dziecka. Nie uczą niczego nowego, nie wymagają żadnego zaangażowania. Działają natomiast zmysły, mocno „ogłupione” przez natłok dźwięków, kolorów, świateł. Jeśli Dziecko ma dużo takich zabawek – nadmiar bodźców może negatywnie na Niego wpłynąć. Objawia się to w zwiększonej nerwowości, płaczliwości, problemach z koncentracją, zaburzeniach snu, a nawet niechęcią do współpracy z Rodzicem. Dlatego tak ważne jest, by zachować swego rodzaju minimalizm w zabawkach – zapewnić dostęp do wszystkiego, co Dziecku niezbędne, przy jednoczesnym zachowaniu umiaru. Maluch nie potrzebuje każdej sklepowej nowości, nie musi posiadać każdej grająco-świecącej zabawki. Ważne, by miał dostęp do gadżetów, które będą stymulowały dalszy rozwój i doskonalenie nabywanych z wiekiem umiejętności.

Wartościowe zabawki dla Dzieci

Skoro już wiadomo, że mniej zabawek nie oznacza wcale gorszego dzieciństwa, warto się zastanowić nad tym, jak wypełnić „lukę”, którą zazwyczaj zastępuje się nowymi gadżetami. To prostsze niż się wydaje! Dla Dziecka, szczególnie w fazie prężnego rozwoju intelektualno-ruchowego, ciekawe jest niemal wszystko. Idealnymi zabawkami są akcesoria kuchenne – drewniane łyżki i garnek są jak bębenek, a wyciskarka do czosnku wygląda bardzo fascynująco. Z kobiałki do jajek można stworzyć fantastyczną przeplatankę, z kolei na prawdziwym bucie można ćwiczyć wiązanie i trafianie w dziurkę. Bardzo dobrym pomysłem na zabawkę w stylu DIY jest tablica manipulacyjna. To nic innego jak kawałek sklejki, na której umieszcza się np. różnego rodzaju zamki, suwaki czy przełączniki, rury, przez które można toczyć piłkę pingpongową, zegar do przesuwania wskazówek, różnego rodzaju tworzywa do sprawdzania faktur czy gadżety do naciskania, przesuwania, przeplatania. Bardzo ważne jest, by umożliwić Dziecku dostęp do przedmiotów codziennego użytku oraz organizować zabawy, np. w przelewanie wody z kubka do kubka. Wymaga to cierpliwości i „luzu” Rodziców. Trzeba także umożliwić Dziecku ponoszenie porażek i popełnianie błędów podczas zabawy, bo tylko w tym wypadku ma szansę naprawdę sporo się nauczyć. Nie trzeba oczywiście rezygnować ze sklepowych zakupów, ale ważne, by sprawdzać nie tylko to, ile kosztują zabawki, ale także jakość zabawek. Nie muszą być firmowe, drogie, z najnowszych kolekcji, ale niech będą dobrze zrobione, rozwijające, angażujące Malucha. Zabawki dla Dzieci to studnia bez dna, ale niestety – nie zawsze można w niej znaleźć skarb. Na szczęście, jest wiele produktów, które będą nie tylko „fajne”, ale o bardzo pożyteczne.

Jak ograniczyć ilość zabawek?

Można mozolnie układać je na półkach i regałach, rodzajem, wielkością, kolorami, ale takie porządkowanie zabawek szybko znudzi się nawet najbardziej pedantycznym Rodzicom, szczególnie, jeśli będą musieli robić to codziennie (a czasem i kilka razy w ciągu dnia!). Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są różnego rodzaju pojemniki na zabawki, w którym będzie się trzymało przedmioty o zbliżonym charakterze. Kosz na zabawki świetnie sprawdzi się na pluszaki. Może być tekstylny, by razem z maskotkami zbierającymi kurz wyprać go od czasu do czasu. Skrzynia na zabawki świetnie sprawdzi się na klocki – można wszystkie wysypać do jednego miejsca, bez konieczności ciągłej segregacji. Ale warto zachowywać oryginalne pudełka po zabawkach, np. właśnie w przypadku klocków. Jeśli Maluch wyrośnie z danego zestawu, można go z powrotem przełożyć do oryginalnego pudełka i podarować młodszym Dzieciom w Rodzinie lub sprzedać. Ważne też, by angażować Malucha w sprzątanie zabawek i przy okazji pytanie Go o to, czym się faktycznie bawi, a co uważa za już niepotrzebne. Należy też systematycznie pozbywać się tego, czym Maluch już się nie bawi, z czego wyrósł i co jest uszkodzone.

Dziecko potrafi zabawić się wszystkim. Nie jest tak, że Maluch, który ma dużo modnych, drogich zabawek będzie szczęśliwszy, lepiej rozwinięty. Ważne, żeby podczas zabawy czuł się nieograniczony, ale i bezpieczny, by mógł sam być reżyserem swoich zabaw. Dobrze, jeśli w zabawie może też liczyć na Rodzica – jego pomoc czy współudział. Podsuwanie Dziecku alternatywnych zabawek, czyli umożliwienie sprawdzania różnych domowych przedmiotów i angażowanie w domowe sprawunki jest o wiele lepszą nauką, niż kupno nowej zabawki. A to, kiedy, ile i jakie kupować zabawki, zależy wyłącznie od Rodziców. Warto też, by postawili sobie pytanie, dlaczego to robią w danym momencie…?

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)