https://www.hulahop.pl/wiadomosc/talking-tom-mowiacy-tom-i-inne-zwierzatka-interaktywne-czy-warto/9644/ 2018-06-26 08:42:09.000000

Talking Tom – Mówiący Tom i inne zwierzątka interaktywne. Czy warto?

Zabawki interaktywne dla Dzieci od lat cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Co rusz pojawiają się nowe modele, które posiadają coraz to bardziej urozmaicone funkcje, w tym także edukacyjne. Także w ich formie wiele się zmienia. Kiedyś grające i ruszające się zabawki były wyłącznie plastikowe, z ruchomymi częściami. Obecnie największe rzesze Małych Fanów mają interaktywne pluszaki.

Interaktywne zwierzątka

Najczęstszym motywem, czy raczej wizerunkiem wśród interaktywnych zabawek, są zwierzęta. Nie ma wśród nich jednego, wyróżnionego gatunku, znaleźć można niemal każdego zwierzaka, a maskotki interaktywne mające formę piesków czy kotków, są najczęściej rozchwytywane. Niemal symbolem wśród tego typu zabawek, jest interaktywny szczeniaczek, zwany „uczniaczkiem”, który oprócz uroczego, miłego wyglądu, posiada także szereg funkcji, które mają na celu prostą edukację. Można je dostosować do etapów rozwoju Malucha, bo zabawka podzielona jest na swoiste poziomy nauki. Posiada siedem punktów aktywacji, więc Dziecko nie ma problemu z uruchamianiem szczeniaczka, a jego przyjemny wygląd zachęca do wchodzenia w interakcję. Nie tylko Szczeniaczek-Uczniaczek, ale też inne zabawki interaktywne marki Fisher Price charakteryzują się sporą ilością różnorodnych funkcji, są też bardzo melodyjne – sam szczeniaczek odtwarza ponad 50 melodyjek – co może dobrze wpływać na rozwój pamięci Dziecka.

Zabawki interaktywne nie są jednak tylko nastawione na naukę. Bywają także takie, które służą wyłącznie zabawie i przyjemności, mogą także pełnić rolę swoistego testera dla Malucha, który marzy o prawdziwym pupilu. Niektóre z zabawek reagują na dotyk i głos, oddając – można powiedzieć – zainteresowanie na swój sposób.  Ciekawą propozycją są małpki  Fingerlings, które mimo małych rozmiarów są bogate w funkcje, z całym wachlarzem różnych reakcji,  także między sobą.

O ile każdy potrafi z łatwością wskazać zalety zabawek interaktywnych, o tyle o wadach mało kto chciałby mówić, szczególnie jeśli chodzi o ich wpływ na najmłodsze Dzieci. A tych, niestety, także nie jest mało. Przede wszystkim, zabawki interaktywne posiadają funkcje dźwiękowe, które często bywają niestety nieregulowane, co oznacza, że delikatny słuch Malucha jest bombardowany wszelkimi melodyjkami w dość agresywnym, zbyt mocnym dla siebie przekazie. Bywa także, że do efektów dźwiękową dochodzą też świetlne, które – choć współgrają z tymi pierwszymi – na Dziecko działają po prostu jak stroboskop, który męczy wzrok. Co więcej, większość zabawek tak naprawdę nie jest dostosowana do wieku. Kilkumiesięczny Maluch nie potrzebuje nauki literek czy cyferek, a są to jedne z najpopularniejszych funkcji w zabawkach interaktywnych. Warto się też zastanowić, czy zabawki interaktywne są w ogóle potrzebne i czy zamiast motywować Dziecko do kreatywnego myślenia i zabawy, nie odbierają Mu nieco swobody w zabawie i nie rozleniwiają wyobraźni. Bezzasadne wydaje się też kupowanie zabawek interaktywnych Maluchom w pierwszych miesiącach życia, które dopiero adaptują się do naturalnych, codziennych, ale całkowicie nowych dla siebie dźwięków z otoczenia, więc nie są im potrzebne, co więcej – nawet nie wskazane – sztuczne doznania.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku Dzieci kilkuletnich, które potrafią czerpać z zabawek interaktywnych to, co powinny – mogą się od nich uczyć, a także – w zależności od rodzaju zabawki – dbać o nie niczym o prawdziwego zwierzaka. Wydaje się jednak, że najlepszą są wtedy nie te zabawki, które mówią fabrycznie wgrane frazy, ale te, które potrafią naśladować dźwięki czy nagrywać to, co powie do nich Dziecko, reagować na ich dotyk czy głos.

Talking Tom – gadający kot z kreskówki

„Gadający Tom i przyjaciele” to kreskówka stworzona na podstawie aplikacji mobilnej, która odniosła wielki sukces. Opisuje przygody szarego kota Toma, który marzy o wielkiej karierze i sławie. Cel nie jest łatwy, a droga do niego usiana wieloma zabawnymi sytuacjami, z którymi Tom, wraz z przyjaciółmi, musi sobie poradzić.

Maskotka inspirowana postacią Toma, to przyjemna, miękka zabawka, idealna do przytulania. Posiada trzy punkty aktywacji. Reaguje na dotyk i głos, a jego główną funkcją jest powtarzanie wszystkiego, co się do niego powie, charakterystycznym, zabawnym głosem kota. Przy odrobinie wyobraźni, Dziecko może nagrać ciekawą „rozmowę” – odpowiedzi na własne pytania – i stworzyć ciekawy skecz na Rodziny czy Przyjaciół. Wysokiej jakości materiały i przyjemny w dotyku plusz, z którego wykonany jest kot Tom, zapewniają bezpieczeństwo i komfort przy zabawie, która nieprędko się skończy.

Nie ma wątpliwości, że świat zabawek interaktywnych będzie się stale powiększał o coraz to bardziej wymyślne produkty. Raczej nie ma ryzyka, by zastąpiły tradycyjne pluszaki czy inne gadżety, chociażby ze względu na to, że nie są tak łatwe do utrzymania w czystości – niektórych mechanizmów nie da się wyciągnąć z wnętrza zabawki, a co za tym idzie – maskotki nie można wyprać, co wyklucza ją z grona ulubionych zabawek alergików. Są jednak ciekawą propozycją angażujących zabawek, które z pewnością sprawią Dziecku radość i uatrakcyjnią Jego zabawy. Mogą bawić, a zarazem uczyć, a dostosowane do zainteresowań i zamiłowań – np. w postaci ulubionego zwierzaka – z pewnością świetnie spełnią swoje funkcje.

Interaktywne zwierzątka

Najczęstszym motywem, czy raczej wizerunkiem wśród interaktywnych zabawek, są zwierzęta. Nie ma wśród nich jednego, wyróżnionego gatunku, znaleźć można niemal każdego zwierzaka, a maskotki interaktywne mające formę piesków czy kotków, są najczęściej rozchwytywane. Niemal symbolem wśród tego typu zabawek, jest interaktywny szczeniaczek, zwany „uczniaczkiem”, który oprócz uroczego, miłego wyglądu, posiada także szereg funkcji, które mają na celu prostą edukację. Można je dostosować do etapów rozwoju Malucha, bo zabawka podzielona jest na swoiste poziomy nauki. Posiada siedem punktów aktywacji, więc Dziecko nie ma problemu z uruchamianiem szczeniaczka, a jego przyjemny wygląd zachęca do wchodzenia w interakcję. Nie tylko Szczeniaczek-Uczniaczek, ale też inne zabawki interaktywne marki Fisher Price charakteryzują się sporą ilością różnorodnych funkcji, są też bardzo melodyjne – sam szczeniaczek odtwarza ponad 50 melodyjek – co może dobrze wpływać na rozwój pamięci Dziecka.

Zabawki interaktywne nie są jednak tylko nastawione na naukę. Bywają także takie, które służą wyłącznie zabawie i przyjemności, mogą także pełnić rolę swoistego testera dla Malucha, który marzy o prawdziwym pupilu. Niektóre z zabawek reagują na dotyk i głos, oddając – można powiedzieć – zainteresowanie na swój sposób.  Ciekawą propozycją są małpki  Fingerlings, które mimo małych rozmiarów są bogate w funkcje, z całym wachlarzem różnych reakcji,  także między sobą.

O ile każdy potrafi z łatwością wskazać zalety zabawek interaktywnych, o tyle o wadach mało kto chciałby mówić, szczególnie jeśli chodzi o ich wpływ na najmłodsze Dzieci. A tych, niestety, także nie jest mało. Przede wszystkim, zabawki interaktywne posiadają funkcje dźwiękowe, które często bywają niestety nieregulowane, co oznacza, że delikatny słuch Malucha jest bombardowany wszelkimi melodyjkami w dość agresywnym, zbyt mocnym dla siebie przekazie. Bywa także, że do efektów dźwiękową dochodzą też świetlne, które – choć współgrają z tymi pierwszymi – na Dziecko działają po prostu jak stroboskop, który męczy wzrok. Co więcej, większość zabawek tak naprawdę nie jest dostosowana do wieku. Kilkumiesięczny Maluch nie potrzebuje nauki literek czy cyferek, a są to jedne z najpopularniejszych funkcji w zabawkach interaktywnych. Warto się też zastanowić, czy zabawki interaktywne są w ogóle potrzebne i czy zamiast motywować Dziecko do kreatywnego myślenia i zabawy, nie odbierają Mu nieco swobody w zabawie i nie rozleniwiają wyobraźni. Bezzasadne wydaje się też kupowanie zabawek interaktywnych Maluchom w pierwszych miesiącach życia, które dopiero adaptują się do naturalnych, codziennych, ale całkowicie nowych dla siebie dźwięków z otoczenia, więc nie są im potrzebne, co więcej – nawet nie wskazane – sztuczne doznania.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku Dzieci kilkuletnich, które potrafią czerpać z zabawek interaktywnych to, co powinny – mogą się od nich uczyć, a także – w zależności od rodzaju zabawki – dbać o nie niczym o prawdziwego zwierzaka. Wydaje się jednak, że najlepszą są wtedy nie te zabawki, które mówią fabrycznie wgrane frazy, ale te, które potrafią naśladować dźwięki czy nagrywać to, co powie do nich Dziecko, reagować na ich dotyk czy głos.

Talking Tom – gadający kot z kreskówki

„Gadający Tom i przyjaciele” to kreskówka stworzona na podstawie aplikacji mobilnej, która odniosła wielki sukces. Opisuje przygody szarego kota Toma, który marzy o wielkiej karierze i sławie. Cel nie jest łatwy, a droga do niego usiana wieloma zabawnymi sytuacjami, z którymi Tom, wraz z przyjaciółmi, musi sobie poradzić.

Maskotka inspirowana postacią Toma, to przyjemna, miękka zabawka, idealna do przytulania. Posiada trzy punkty aktywacji. Reaguje na dotyk i głos, a jego główną funkcją jest powtarzanie wszystkiego, co się do niego powie, charakterystycznym, zabawnym głosem kota. Przy odrobinie wyobraźni, Dziecko może nagrać ciekawą „rozmowę” – odpowiedzi na własne pytania – i stworzyć ciekawy skecz na Rodziny czy Przyjaciół. Wysokiej jakości materiały i przyjemny w dotyku plusz, z którego wykonany jest kot Tom, zapewniają bezpieczeństwo i komfort przy zabawie, która nieprędko się skończy.

Nie ma wątpliwości, że świat zabawek interaktywnych będzie się stale powiększał o coraz to bardziej wymyślne produkty. Raczej nie ma ryzyka, by zastąpiły tradycyjne pluszaki czy inne gadżety, chociażby ze względu na to, że nie są tak łatwe do utrzymania w czystości – niektórych mechanizmów nie da się wyciągnąć z wnętrza zabawki, a co za tym idzie – maskotki nie można wyprać, co wyklucza ją z grona ulubionych zabawek alergików. Są jednak ciekawą propozycją angażujących zabawek, które z pewnością sprawią Dziecku radość i uatrakcyjnią Jego zabawy. Mogą bawić, a zarazem uczyć, a dostosowane do zainteresowań i zamiłowań – np. w postaci ulubionego zwierzaka – z pewnością świetnie spełnią swoje funkcje.

Kategoria: Poradniki
Data: 26.06.2018
Social
5,0
1 ocena
Moja ocena
Lista komentarzy jest pusta.