Udostępnij
Skomentuj

Samolubne Dziecko – co zrobić, gdy Dziecko nie chce się dzielić?

Wielu Rodziców obawia się, że Ich Maluch wyrośnie na samoluba. Widzą, że problem sprawia Mu dzielenie się zabawkami, jest wyraźnie dominujący w różnych działaniach, albo spowoduje to bycie jedynakiem. Jednak takie zjawiska zdarzają się także w Rodzinach, gdzie jest więcej niż jedno Dziecko. Co zrobić, by z Malucha nie wyrósł Mały Egoista…?

Rola zabawek w życiu Dziecka

Zabawki dla Dziecka są całym światem! Dzięki nim nie tylko się bawi, ale i uczy. Spędza z nimi mnóstwo czasu i to oczywiste, że nie zna umiaru w ich ilości – wciąż pragnie nowych. To naturalne – wszystko jest kuszące i kolorowe. Ale to Rodzice decydują o tym, kiedy obdarowywać Malucha nowymi gadżetami. Dobrze, jeśli przyjmą pewne zasady i wyznaczą granice. Ważne, by Maluch wiedział, że po prostu nie zawsze ma się to, o czym się marzy, a spełnianie marzeń czasem wymaga wysiłku i wyrzeczeń. Nie chodzi o twarde, ostre lekcje, ale po prostu – sztukę odmawiania Dziecku, ale podając przy tym argumenty. Odmawiania dla zasady, „nie, bo nie”, nie ma sensu i niczego nie uczy. Warto pamiętać, że Dziecko, które nie ma narzuconych żadnych ograniczeń, samo także ich nie wypracuje. Jeśli nie zostanie nauczone szacunku do rzeczy, dbania o swoją, i nie tylko, własność – nie będzie potrafiło tego robić.  Ważne jest także uświadamianie o wartości, sztuka kompromisów i cierpliwości. Tak naprawdę, to nie ilość zabawek nie ma wpływu na zachowanie Dziecka, tylko sposób, w jaki Rodzice podchodzą do ich przekazywania i co przez to pokazują Dziecku.

Co zrobić, gdy Dziecko nie chce się dzielić?

Wizyta na placu zabaw. Rodzic ma ze sobą całą reklamówkę foremek i innych skarbów. Maluch się rozsiada i zaczyna radośnie bawić… do czasu, aż zjawia się inne Dziecko, wyjątkowo zainteresowane Jego zabawkami. Zaczyna się „to moje” i zabieranie, czasem wyrywanie zabawki, sprzątanie wszystkiego i odchodzenie w inne miejsce. Brzmi znajomo? To standard, co więcej – całkowicie naturalny. Co robi Rodzic? Zaczyna się napominanie, w najlepszym wypadku „ojj, podziel się z…”, a w najgorszym „Ale brzydko, że się nie dzielisz”. Jest jeszcze słynne „powinieneś”. A co myśli Dziecko? „To moje zabawki, dlaczego mam je komuś dawać?”, „Nie mam ochoty się podzielić”, „Skoro Mama każe, to znaczy, że nie mam prawa do własnych rzeczy, nie mogę się bawić tak, jak chcę, muszę ustępować”. Dla wielu może się to wydawać śmieszne, bo mowa przecież o Maluchach. Ale Dziecko, nawet małe, myśli, czuje, analizuje i uczy się. Jego zabawka to Jego własność, a nagle jest „zmuszany” do oddania jej komuś akurat w momencie, kiedy sam chce się bawić. Który Dorosły bez mrugnięcia okiem oddałby swój telefon czy chociażby ulubiony kubek, kiedy akurat chce z nich korzystać…?A czasem nawet, jeśli w danej chwili czegoś nie potrzebuje, też niechętnie to pożycza. Dziecko, któremu nakazuje się dzielenie z innymi, zaczyna mieć poczucie, że Rodzic nie jest po Jego stronie, że Jego potrzeby są mniej ważne, tak samo, jak jego rzeczy, nie ma prawda do swojej własności. Traci przy tym pewność siebie i naturalność w działaniu. Oczywiście, dzielenie się z innymi jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, O ILE jest działaniem naturalnym, wynikającym z wewnętrznej potrzeby, a nie odgórnego nakazu. Dziecko, któremu Rodzic daje do zrozumienia, że nie musi się dzielić, jeśli nie ma ochoty, bo to Jego zabawki, zaczyna czuć się pewniej i sam nabiera przekonania, że przecież nic się nie stanie, jeśli ktoś się chwilę pobawi. Wie, że to jest Jego, czuje, że Rodzic też to wie, więc spokojnie może się podzielić. Oczywiście, można Dziecku pokazywać, co niesie ze sobą dzielenie, ale niech nie będzie to szantaż emocjonalny ani etykietowanie. Niechęć do dzielenia się nie oznacza, że Dziecko jest samolubne. Oznacza tylko tyle, że akurat w danej chwili chce się bawić sam, chce mieć swoje zabawki blisko i ma do tego prawo. Nie jest też tak, że dzielenie się z Rodzeństwem jest naturalne, a Jedynak nigdy nie będzie tego robił. Fakt, Dziecko, które wychowuje się bez Brata czy Siostry, ma poczucie, że po prostu nie musi się dzielić – nie ma bowiem z kim. Więc jak nauczyć Jedynaka dzielenia się? Tak samo, jak każdego innego Dziecka – budować w nim poczucie, że podzielenie nie oznacza oddania na zawsze i że może to robić, ale nie musi.  Warto też wskazać, że wspólna zabawa może być przyjemna, ale nadal nie powinno to mieć formy nakazu, a raczej sugestii czy nawet pytania do Dziecka. Przede wszystkim należy przyjąć, że Dziecko ma prawo do posiadania własnych rzeczy i nie chcieć się dzielić, tak samo, jak Dorosły. 

Jak oduczyć Dziecko zabierania zabawek?

Także wskazując na fakt posiadania własnych. Dziecko zabiera zabawki innym, bo po prostu są dla Niego kuszące, interesujące. Nie ma co się denerwować ani wyrywać zabawek z ręki Dziecka, by je oddać. Warto wtedy tłumaczyć, czym jest własność, dokładnie tak, jak w przypadku dzielenia się – inny Maluch nie chce się podzielić zabawkami, bo są Jego. Można wskazać miejsce własnych zabawek lub zachęcić np. do pokazania innemu Dziecku, zaproponowanie wymiany lub wspólną zabawę. To trudne, bo zazwyczaj jest tak, że to, co obce, jest „lepsze”, bo nieznane. I chęć poznania tego jest naturalna! Pozostaje jedynie tłumaczenie Maluchowi, że po prostu nikt nie musi się dzielić, jeśli nie ma na to ochoty. To także dobra okazja do rozmowy o emocjach i nauczenia ich nazywania – co by Maluch czuł, gdy Jemu ktoś zabierał zabawki? W wielu Rodzicach fakt tłumaczeniu Dziecku, że nie musi się dzielić, wywołuje szok, bo przecież „Dzieci muszą…”. Nie muszą, tak samo, jak nie muszą robić tego Dorośli. Nikt dobrowolnie nie oddaje czegoś, co jest dla Niego jakąś wartością. Dziecko powinno potrafić odmawiać, sprzeciwiać się, dbać o swoją własność, mieć poczucie słuszności sprawy. Teraz problem może dotyczyć zabawek, ale w przyszłości fakt, że potrafi się odmówić i „zadbać o swoje”, może znaczyć bardzo wiele.

Adaptacja w przedszkolu

Widmo sporych zmian! Przede wszystkim, zabawy dla Dzieci w przedszkolu są organizowane w grupie, co z góry narzuca konieczność współpracy, integracji, a czasem… właśnie dzielenia się. Nie ma tam bowiem żadnych własności, zabawki są wspólne i każdy ma do nich takie samo prawo. Trzeba natomiast nauczyć się współpracy. Nawet, jeśli jakiś Maluch wcześniej niechętnie dzielił się rzeczami  – stanie się to dla Niego po prostu naturalne, choć – oczywiście – nie od razu. Wspólna zabawa w przedszkolu uczy empatii i kompromisów, jednakowych dla każdego Dziecka. Żadne też nie wyróżnia się lepszymi zabawkami, bo po prostu wszystko jest wspólne. Zacznie się też chęć sprawiania przyjemności koleżankom czy kolegom, a więc ochota na podzielenie się smakołykiem, pokazanie przyniesionej z domu zabawki, jeśli jest taka możliwość i wreszcie miód na uszy Rodziców „Możesz się później pobawić, jeśli chcesz”.

Spokojnie. Czas, cierpliwość i tłumaczenie działają cuda. Dziecko słyszy to, co się do Niego mówi i ze wszystkiego czerpie naukę. Czasem na efekty trzeba zaczekać nieco dłużej, ale na pewno warto się starać i warto czekać.

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)